Altered Carbon

Altered CarbonAltered Carbon

Altered Carbon powstał na podstawie powieści autorstwa Richarda K. Morgana. Historia dzieje się w oddalonej o około 300 lat przyszłości, w czasach, w których technologia została na tyle rozwinięta, że ludzie są w stanie kopiować swoją świadomość i umieszczać ją w innym ciele. Śmierć ciała, wcale nie oznacza końca egzystencji, dopóki „stos” jest cały.

Takeshi Kovacsemisariusz zabity i wrobiony w morderstwo, po 250 latach zostaje przywrócony do życia. Kovacs ma za zadanie zbadanie tajemniczego morderstwa jednego z najbogatszych ludzi na Ziemi. Wyrwany z „uśpienia” w obcym dla niego świecie, nie ma ochoty wykonywać powierzonej mu misji.

Netflixowy Łowca Androidów

Netflix bez wątpienia potrafi robić dobre seriale (z filmami już im tak dobrze nie idzie). „Modyfikowany węgiel” – bo tak brzmi jego polska nazwa – jest wizją odległej przyszłości, gdzie ludzie skolonizowali inne planety, a komunikacja odbywa się z prędkością światła. Bogate jednostki mogą żyć wiecznie dzięki transferowi świadomości do nowego, młodszego ciała. Wszystko to podane w cyberpunkowym świecie łudząco podobnym do tego, który można zaobserwować w „Łowcy androidów”.

Altered Carbon

Powiem szczerze, że jestem mile zaskoczony tym serialem. Czytałem dość mieszane opinie i nastawiłem się na kolejny średni serial osadzony w przyszłości, a otrzymałem dość ciekawy mix cyberpunku, kryminału z domieszką kina noir. Po obejrzeniu tego serialu już wiem skąd czerpali pomysły twórcy „Czarnego lustra”… dużo elementów zostało zapożyczonych, a nie zapomnijmy, że Altered Carbon powstał na podstawie książki z 2002 roku. Wizja świta jest dość przerażająca, bogaci ludzie żyją w dostatku w domach w chmurach – czyli wieżowcach, do których dostęp mają tylko nieliczni – skąd rządzą światem, a ludzie biedni żyją w ubóstwie i brudzie z reguły mając „jedno życie”, bo na nowe ciało ich po prostu nie stać. Oczywiście jest coś takiego jak „ubezpieczenie”, ale po śmierci, jeżeli mają szczęście, dostają losowe ciało i nawet małe dziecko może obudzić się w ciele staruszka. Jeżeli ktoś został skazany, to jego ciało może zostać „wykupione”.

Altered Carbon

Brutalna przyszłość

Długowieczne życie niejako nakłania ludzi do szukania nowych uciech i spełniania fantazji w dość brutalny sposób, często wykorzystując wyżej wspomnianą biedotę. Bitwy na śmierć i życie, w których nagrodą jest nowe ciało są czymś normalnym. Domy rozpusty oferują wszystko czego klient sobie zapragnie, więc bicie, maltretowanie a nawet zabójstwo małego dziecka nie jest czymś zabronionym, bo w końcu umiera tylko kolejna powłoka…

Kovacs nie jest do końca bohaterem pozytywnym, ale ma pewne zasady, których się kurczowo trzyma i nie wykracza poza pewne normy, których nauczył się w dzieciństwie. Więzi rodzinne są dla niego bardzo ważne i dla ratowania rodziny jest w stanie zrobić wszystko.

Główna fabuła skupia się na rozwiązaniu zagadki morderstwa Bancrofta, „mata” (czyli bogacza mogącego żyć „wiecznie”), który po zniszczeniu swojego stosu „nie pamięta” ostatnich kilkudziesięciu godzin swojego życia i nie wie kto go zabił. Jak się można domyślać, dla tak bogatej osoby, nawet zniszczenie stosu nie oznacza śmierci, bo od czego są kopie świadomości 🙂 W trakcie kolejnych odcinków pojawiają się kolejne zagadki, tak różne od siebie, a jednak w jakiś sposób powiązane.

Altered Carbon

Małe rozczarowanie

Samo rozwiązanie historii trochę mnie rozczarowało, a główny szwarccharakter mnie zawiódł. Po tak dobrym wstępie oczekiwałem lepszego finału. Oprócz tego, część zachowań głównych bohaterów jest nieracjonalna, zbyt szybko zmieniają zdanie oraz przekonania. Fabularnie ten serial momentami kuleje, ale są to tak drobne rzeczy, że mi nie przeszkadzały. Wizualnie jest to uczta dla oczu i uszu. Nie wiem czy tak wypada mówić o serialu, ale jest po prostu ładny 🙂 Widać, że twórcy włożyli dużo pracy w przygotowanie scenografii.

Altered Carbon

Altered Carbon nie jest dziełem idealnym, ma drobne wady, które momentami przeszkadzają, ale całościowo jest to bardzo dobry serial. Szczerze powiedziawszy nie wiem czy chcę by powstał drugi sezon (który po sukcesie pierwszego najpewniej powstanie). Historia opowiedziana w 10 odcinkach jest kompletna i moim zdaniem nie potrzebuje kontynuacji.

Szczerze mogę dać mu takie mocne 8/10 i stawiam go minimalnie wyżej niż „The Expanse„, który jest utrzymany w podobnym klimacie, ale z mniejszą ilością neonów 🙂

Zwiastun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *