Mumia (2017)

MumiaMumia

Mumia jest pierwszym filmem rozpoczynającym „nowe” kinowe uniwersum zwane „Dark Universe”. Studio ma w planach wypuścić takie filmy jak: „Bride of Frankenstein”, „The Invisible Man”, „Frankenstein”, „Van Helsing” i „Creature From the Black Lagoon”. Sam zamysł brzmi ciekawie, ale po obejrzeniu Mumii mam mieszane uczucia.

Marvelverse?

Film rozpoczyna się od odkrycia zapomnianego grobowca krzyżowców. Na miejsce dociera „tajemnicza” organizacja, która wydaje się być wzorowana na znanej z filmów Marvela Agencji S.H.I.E.L.D. Dr Henry (Russell Crowe) przybliża nam historię Ahmanet (Sofia Boutella), co ciekawe w trakcie filmu dowiadujemy się, że postać ta została „wymazana” z historii z powodu czynów jakich dokonała, ale mimo to nasz poczciwy uczony zna jej historię. Dość ciekawe 🙂

Po wprowadzeniu zaczyna się już „właściwa” historia. Nick Morton (Ethan Hunt alias Tom Cruise) to komandos marynarki wojennej, który bardziej od służby woli okradać pobliskie wioski z cennych artefaktów. W wyniku „ataku” na jedną z wiosek dochodzi do odkrycia zapomnianego grobowca, w którym jak się można spodziewać, została pogrzebana żywcem Ahmanet (chociaż w filmie wspominają o mumifikacji, jednak zawinięcie w bandaże i zamknięcie żywcem z sarkofagu nie do końca na to wygląda) . Oczywiście nasz poczciwy bohater „budzi do życia” mumię, przez co sam zostaje przeklęty i ma zostać żywym naczyniem dla boga Setha. Nasza 3000 letnia mumia się uwalnia i zaczyna uprzykrzać życie głównego bohatera. To tyle jeżeli chodzi o fabułę, nie chcę zdradzać zbyt dużo.

Porównania

Niestety nie da się nie porównywać tego film do „Mumii” z 1999r., ponieważ dużo ludzi uważa nową mumie za remake obrazu sprzed 18 lat, co według mnie jest dużym błędem. Jest to nowa historia, z nowymi postaciami. Oba filmy opowiadają o mumii, która uwolniona po latach zaczyna siać zniszczenie. Na tym główne podobieństwa się kończą. W przypadku filmu z 1999r. już od początku wiadomo, że jest to luźna komedia z elementami filmu przygodowego. Mimo, że za dzieciaka wygląd mumii mnie przerażał, to i tak lubiłem wracać do tego filmu. W przypadku mumii z 2017r. Tak naprawdę nie wiadomo w jakim kierunku chcieli podążyć twórcy. Sam początek zwiastuje nam komedię przygodową, by po około 30 minutach filmu przejść w bardziej horrorowy klimat. Główny bohater zaczyna mieć przerażające wizje, cała stylistyka utrzymana jest w mrocznym klimacie, opuszczona świątynia, mroczny las, wszystko dookoła spowite mgłą. Wszystko to tylko po to, by za chwilę znowu zmienić stylistykę.

„Gościnne występy”

W filmie oprócz mumii poznamy też doktora Jekylla, który jest tam wepchnięty jakby na siłę, chyba tylko po to, by pokazać jego mroczne alter ego Mr Hyde’a. Zamiast dr Jekylla mógłby się pojawić jakikolwiek inny „szalony naukowiec”, nic by to nie zmieniło, ani nie wpłynęło na fabułę.

Osobiście w roli przywódcy tajnej organizacji widziałbym Van Helsinga.

W filmie pojawia się kilka drobnych nawiązań do obrazu z 1999r., między innymi przez ułamek sekundy widać księgę Amun-Ra, pojawia się wielka twarz wynurzająca się z piasku oraz widać, że główny bohater był wzorowany na postaci Richarda O’Connella.

Film jest przewidywalny, z góry wiadomo jak potoczy się fabuła. Dokładnego zakończenia można się było domyślić w momencie gdy Jenny Halsey (Annabelle Wallis) mówi Nickowi, że w głębi duszy jest dobrym człowiekiem.

Połowiczne rozczarowanie

Gdy dowiedziałem się o Dark Universe, myślałem, że Mumia będzie horrorem, a nie kolejnym filmem przygodowym. Niestety dostaliśmy prostą bajeczkę z przewidywalny zakończeniem okraszoną mniej lub bardziej zabawnymi tekstami.

Na duży plus zasługują efekty specjalne, trupy naprawdę wyglądają jak martwe 🙂

W tle słychać jakąś muzykę, ale tak naprawdę nie jest warta uwagi, coś sobie pobrzękuje, buczy i to tyle. Żaden z kawałków nie wpadł mi w ucho, a szkoda.

Jestem pozytywnie zaskoczony grą aktorską Sofi Boutello, widać, że się starała a jej postać wydaje się autentyczna. Russell Crowe zagrał co najwyżej poprawnie, chociaż przez moment widać w nim nieco szalonego naukowca. Tom Cruise jak zwykle stanął na wysokości zadania i kolejny raz zagrał Ethana Hunta 🙂 Niestety od pewnego czasu gra ciągle tak samo, chociaż nigdy jakoś szczególnie się nie wyróżniał.

Mimo wszystko film otrzymuje ode mnie trochę naciągane 6/10.

Liczyłem na totalną klapę a dostałem mocno średni blockbuster, który idealnie nadaje się na wieczorny seans.

 

  • reżyseria: Alex Kurtzman
  • scenariusz: Christopher McQuarrie, David Koepp, Dylan Kussman
  • gatunek: Fantasy Przygodowy
  • produkcja: USA
  • premiera: 9 czerwca 2017 (Polska) 22 maja 2017 (świat)
  • muzyka: Brian Tyler
  • zdjęcia: Ben Seresin
  • budżet: $125 000 000

ZWIASTUN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *